Czasem otrzymuję prośby o przetłumaczenie jakiejś znanej sentencji. Jednym z ciekawszych wyzwań było chyba ✨Carpe diem✨.

To łacińskie wyrażenie, które w dwóch słowach przekazuje bardziej złożoną ideę.

Zachęca, by chwytać dzień i cieszyć się chwilą, bo nie wiadomo, co przyniesie jutro. Przeciętny Japończyk nie czytał jednak w szkole Horacego, więc dla wielu to określenie mogłoby brzmieć jak nazwa jakieś egzotycznej odmiany marchewki.

Z tego względu nie polecałabym w tym przypadku zapisu w katakanie, czyli sylabariuszu używanym do zapisu słów obcego pochodzenia; カルペ・ディエム  (karupe diemu). Technicznie można by tak zrobić, ale czy japoński odpowiednik Kowalskiego, Pan Tanaka, cokolwiek z tego zrozumie? Gwarantuję, że jeśli nie jest pasjonatem starożytnej literatury europejskiej, to nie ー a wtedy potrzebne byłyby dodatkowe i pewnie dość zawiłe wyjaśnienia (chociaż może jest to jakiś pomysł na przełamanie lodów? )

No dobrze, ale jeśli nie po łacinie, to jak inaczej? Można skorzystać z dosłownego polskiego tłumaczenie sentencji, czyli „chwytaj dzień” (その日を摘め, sono hi o tsume), gdzie 日(hi) oznacza dzień, a 摘む(tsumu) chwytać. Tutaj pozostawiamy interpretację japońskiemu odbiorcy, bo jeśli zna oryginalny koncept, łatwiej mu będzie pojąć sens całości. Sam zapis w znakach już mocno pobudza wyobraźnię.

Ewentualnie można też pokusić się o bardziej dosłowne, bo opisowe tłumaczenie, aby uniknąć niejasności w interpretacji:

✨ 「今この瞬間を楽しめ」 (Ima kono shunkan o tanoshime, ciesz się obecną chwilą)

lub

✨「今という時を大切に使え」 (Ima toiu toki o taisetsu ni tsukae, wykorzystaj dobrze ten moment).

Jeśli tylko dłuższy napis pasuje do koncepcji tatuażu (na przykład jako wijąca się serpentyna?), to może być to całkiem przyjemne rozwiązanie.

Ostatnia myśl na deser… skoro tatuaż ma być po japońsku, to może warto poszukać japońskiego odpowiednika?

Nie zawsze się da, bo też nie zawsze taki odpowiednik istnieje, ale można poeksplorować różne opcje. W tym przypadku czteroznakowy idiom 一期一会(ichigo ichie, „Jeden raz, jedno spotkanie”) wydaje się świetnym wyborem.

To koncepcja ucząca doceniania niepowtarzalnej natury każdej chwili. Przypomina, by zauważać każdy moment, ponieważ nic w życiu nie powtórzy się dwa razy.

PS. Jako ciekawostkę dodam, że właśnie na to rozwiązanie zdecydowała się klientka!

Jak widzisz, to wcale nie takie hop siup… opcji jest kilka, dlatego warto na spokojnie zastanowić się, na czym najbardziej Ci zależy. Na koniec zaproszę do siebie na konsultację. Razem wymyślimy coś fajnego!

Buziaki,

Marta