ukryty podmiot vs przekład literacki z języka japońskiego

Do omówienia tego tematu zainspirowały mnie dwie rzeczy. Właściwie jedna wyniknęła niejako z drugiej. Ostatni wpis o rodzajach „ja” w języku japońskim spotkał się z bardzo ciepłym przyjęciem. Z kolei książka, którą miałam niedawno okazję tłumaczyć, ma dość wyjątkową cechę: czytelnik nigdy nie poznaje imion głównych bohaterów.

(PS. Uchylę rąbka tajemnicy i powiem, że Piękna rozłąka”, autorstwa Nao-Coli Yamazaki, już wkrótce ukaże się dzięki wydawnictwu Tajfuny! Stay tuned!)

…a to, w połączeniu z faktem, że w języku japońskim podmiot można pominąć (i zresztą częściej niż rzadziej tak się właśnie dzieje), wymagało dodatkowej uważności na to, gdzie autor książki zostawił wskazówki na temat, kto właściwie mówi w zdaniu.


🔍Przyjrzyjmy się poniższemu fragmentowi:

「想像上では、もうクロワッサンを切って、レタスとトマトを挟んでいるんです」と目を閉じて言う。

「おお、それは、おいしそうですなあ」目を細める。

「楽しみにしています」頬をきらきらさせる。

Wersja romaji: 

„Souzoujou de wa, mou kurowassan o kitte, retasu to tomato o hasande irundesu” to me o tojite iu.

„Oo, sore wa, oishisou desu naa” me o hosomeru.

„Tanoshimi ni shite imasu” hoo o kirakira saseru.

🔍 KONTEKST

W scenie biorą udział cztery osoby:

  • żona, która prowadzi sklep z kanapkami,
  • mąż, który przysłuchuje się całej rozmowie,
  • dwóch gości: starszy mężczyzna i młody chłopak.

Dosłowne tłumaczenie tego fragmentu mogłoby wyglądać mniej więcej tak:

ー W wyobraźni już kroję croissanta i wkładam do środka sałatę oraz pomidora ー mówi z zamkniętymi oczami.

ー Ooo, to brzmi bardzo pysznie ー mruży oczy.

ー Nie mogę się doczekać ー rozpromienia się.

🔍 ANALIZA

Mając na uwadze, że to żona pracuje w sklepie z kanapkami, łatwo odgadnąć kto wypowiada kwestię o kojeniu croissanta.

Ale co z następującymi po niej reakcjami? Tutaj wskazówek na pierwszy rzut oka mamy niewiele. Brakuje didaskaliów z imionami (no wiecie, coś w stylu „Odparł z rozmarzeniem w oczach Marek”, czy „Ciepło uśmiechnął się Piotr„. Trzeba więc szukać głębiej.

Na dobrą sprawę obydwie kwestie mogłaby powiedzieć jedna osoba (najpierw mrużąc oczy, a potem rozpromieniając się w zachwycie).

Wiemy jednak, że w scenie rozmawia trójka bohaterów, co sugeruje, że będą to jednak dwie, osobne wypowiedzi.

No to teraz trzeba ustalić, do kogo należy która. Zobaczmy na końcówkę pierwszego zdania:

(…) おいしそうですなあ (oishisou desu naa).

To właśnie ですなあ (desu naa) stanowi tu najważniejszą wskazówkę. Jest stylizowaną wersją ですね(desu ne), końcówką o lekko staroświeckim zabarwieniu, kojarzoną z „męską” manierą mówienia, która sugeruje, że wypowiada się starszy z panów.

Druga kwestia, 楽しみにしています (tanoshimi ni shite imasu), jest natomiast bardzo neutralna. Mogłaby paść z ust praktycznie każdego Japończyka, niezależnie od wieku czy płci, więc ten fragment nie prowadzi nas jeszcze do ostatecznej konkluzji.

Na szczęście zaraz potem pojawia się narracja:

頬をきらきらさせる (hoo o kira kira saseru).

Oczami wyobraźni możemy zobaczyć chłopaka z rumianymi policzkami, błyszczącymi oczami i promienną twarzą, a są to cechy stereotypowo kojarzone z młodością

i wigorem. Nasz bohater we wcześniejszym fragmencie także rozpromienia się w uśmiechu, a jego gładkie policzki dodatkowo to podkreślają.

… A zatem zagadka rozwiązana! Hurra 🙂


✌️ FINALNY PRZEKŁAD

Finalna wersja przekładu na język polski prezentuje się następująco:

(Wyobrażam sobie, jak najpierw przekrajam croissanta, a potem wkładam do niego sałatę i pomidora ー mówi z przymkniętymi powiekami.

ー Brzmi wybornie. ー Starszy mężczyzna również mruży oczy.

ー Nie mogę się doczekać, co z tego powstanie! ー dodaje drugi, cały rozpromieniony.

Zobaczcie, że pojawiły się pomocnicze didaskalia („starszy mężczyzna”; „dodaje drugi”), które ułatwiają polskiemu czytelnikowi zrozumienie, kto mówi w zdaniu.

Żeby dodatkowo podkreślić staroświecki wydźwięk końcówki ですなぁ(desu naa) zdecydowałam się zamienić standardowe „pysznie” (おいしそう, oishisou) na nieco bardziej eleganckie „wybornie”.

PODSUMOWANIE

Końcowy wniosek, który chciałabym, abyście zabrali ze sobą po przerobieniu tego fragmentu, to że język japoński jest bardzo kontekstowy. Gramatycznie w zdaniu dzieje się niewiele: czasowniki nie odmieniają się przez osoby ani przypadki, partykuły bywa, że są pomijane, liczba mnoga czasem nie jest zaznaczana, a podmiot nie jest obowiązkowy.

Przy tak skromnych środkach odbiorca musi wyostrzyć wrażliwość na szczegóły: co wiemy o sytuacji? Kim jest mówiący? Do kogo się zwraca? Co działo się wcześniej i co nastąpi dalej? Jak kończy swoją wypowiedź? (bo w japońskim „słuchamy do ostatniej kropki, tam dzieją się najważniejsze rzeczy! :P)

Dla mnie była to swego czasu ważna życiowa lekcja: słuchać uważnie, aktywnie i zawsze z otwartym umysłem.

PS. Pytacie, czasem w wiadomościach czy możecie udostępniać moje wpisy. Oczywiście, serdecznie do tego zachęcam! Będzie mi bardzo miło, jeśli dzięki temu grono Japotatu urośnie! 🙂

Do następnego!

Dowiedz się więcej: oferta tłumaczeń / tłumaczenia tatuaży